Archiwa tagu: ebook

#33 – Pomysł z ebookiem nie wypalił

Pamiętacie o pomyśle z własną książką? Tak sobie pomyślałem, że fajnie byłoby na takim ebooku zarobić. Nawet jeśli jedną sztukę miałbym sprzedawać za 5 złotych to i tak by było dobrze. Ale z drugiej strony, żeby coś sprzedać, trzeba mieć konkretny produkt. A tak na prawdę nikt nie kupi ebooka na temat odchudzania od osoby, która nawet nie przedstawia się z imienia i nazwiska i prowadzi bloga na darmowej platformie. Doszedłem do wniosku, że pisanie dla samego pisania jest bez sensu w moim przypadku, ponieważ nie mam zbyt wielu czytelników. Może gdybym go udostępnił na jakiejś stronie o zdrowiu to byłby większy odzew. Ale póki co, wstrzymuję się z tym pomysłem na czas nieokreślony.

Kto wie, może za kilka miesięcy, albo i wcześniej jak będę miał większą motywację do tego, aby takie dzieło ukończyć. Mam już nawet kilka stron tekstu, ale nie udostępniam obecnie nikomu.

Reklamy

#32 – 11 kilogramów za mną

Stało się, przekroczyłem magiczną barierę dziesięciu kg, a nawet i troszkę więcej. Co prawda, ja nie ważę się już od jakiegoś czasu codziennie ale co 2-3 dni i nie mam zbytnio wglądu do codziennej wagi. Jestem z siebie dumny, że udało mi się aż tak zebrać „do kupy” i schudnąć. Kilka miesięcy temu powiedziałbym, że jest to niemożliwe, abym ja, facet o osiadłym trybie życia schudł.

Ogólnie rzecz biorąc czuję się świetnie jeśli chodzi o sam fakt, że schudłem. Jednak jeszcze większą radość sprawia mi uczucie bycia „mniejszym”. Co prawda wizualnie do świetnej sylwetki mi brakuje, ale są już efekty w postaci zdecydowanie mniejszego brzucha. Na pewno straciłem kilkanaście centymetrów na brzuchu – SUKCES :)

Nowe coś

W ostatnim tygodniu w mojej głowie pojawił się pewien pomysł, który wyniknął całkiem z przypadku. Otóż mowa o napisaniu własnego ebooka na temat odchudzania. Co prawda interesują się zdrowiem i urodą rekreacyjnie, ale zdążyłem się już czegoś nauczyć i wydaje mi się, że mógłbym podołać takiemu zadaniu. Wszystko w swoim czasie, póki co nie mam na to czasu, a jak wiadomo, pisanie książek (nawet tych wirtualnych) jest trudne, zajmuje dużo czasu.