Archiwa tagu: ćwiczenia

#12 – ćwiczenia, które stosuję

Dwunasty wpis na blogu dotyczyć będzie ruchu na świeżym powietrzu. Jak już wspominałem na każdym możliwym kroku, aktywnie staram się pojawiać w miejscach typu basen, siłownia, ścieżka rowerowa. Staram się, bo nie zawsze mi to wychodzi. Kilka razy miałem strasznego lenia i olałem całą sprawę.

Przed rozpoczęciem pracy oraz przed śniadaniem czyli tuż po godzinie szóstej rano zakładam wygodne dresy, słuchawki na uszy i wybywam na chociaż te 30 minut na ścieżkę rowerową. Czyli ogólnie mnie nie ma około 45 minut, bo 15 min zajmuje mi dojście do i z ścieżki. Podczas spaceru na dróżkę idę spokojnie, aby organizm mój się obudził. Bardzo często wtedy nie kontaktuję (jak to każdy z rana :), więc potrzebuję na początek dotlenić mózg. Ogólnie czas na dojście poświęcam także na przemyślenia związane z tym, co ugotuję sobie jak wrócę z pracy itp

– bieganie
– pływanie
– abs lub a6w
– pompki (jeśli mam siłę)
– brzuszków nie robię, bo abs mi je poniekąd zastępuje

Te ćwiczenia nie zawsze są dobre (bardzo obciążają kręgosłup), więc jeśli sprawiały mi one ból – nie wykonywałem ich.
Tak czy inaczej uprawianie sportu weszło mi do nawyków. Jest to element, o którym samoczynnie przypomina mi mój organizm.

Ogólnie mogę polecić wyżej wymienione ćwiczenia, ponieważ w połączeniu z dietą dają świetne (przynajmniej jak dla mnie) efekty. Co prawda nie chudnę 0,5 kg na dzień, ale sporą różnicę już w swoim wyglądzie widzę i to właśnie z tego jestem najbardziej zadowolony.

Reklamy

#2 – jest źle, było gorzej…

Pierwsze dni za mną. Siłownię odwiedziłem już dwa razy i póki co jest ciężko, bo moja kondycja kuleje. Mam tylko nadzieję, że z czasem będzie mi szło lepiej!

Ostatnio pisałem o tym, że zastanawiałem się nad wyborem diety. Otóż wybór padł na to, że sam sobie będę układał posiłki. Poczytałem trochę o dietach redukcyjnych i spisałem mniej więcej co mogę jeść, a co też nie.
Musiałem odstawić wiele rzeczy, a przede wszystkim słodkie produkty. Precz ze słodyczami! :)

Przykładowe produkty, które mogę jest (niekoniecznie w dużych ilościach):

  • ciemne pieczywo
  • ryby
  • wyroby mleczne
  • słonecznik, orzechy
  • ser żółty
  • różnej maści konserwy

Nie są to wszystkie rzeczy, które przez następne kilka tygodni (a może i miesięcy?) będą gościć w moim menu, aczkolwiek są to kluczowe produkty. Dobrze będzie, wytrwam to, ponieważ mam motywację.